Odszedł Józef Gołębiowski

Dziś w Brukseli czekała na mnie bardzo smutna wiadomość – po ciężkiej chorobie odszedł mój długoletni współpracownik, Józef Gołębiowski.

Choć od dłuższego czasu wiedziałem, że zmaga się z bardzo groźnym wrogiem, to ciągle miałem nadzieję, że jeszcze nie teraz, że jeszcze się spotkamy. I spotykaliśmy się. Do dziś. Od dziś muszę się oswoić z myślą, że Józka, który ciągle był koło mnie, dzwonił, załatwiał tysięczne sprawy, już nie ma. To jest bardzo trudne. Józek był przecież nie tylko moim współpracownikiem, ale i przyjacielem po prostu.

Jego Rodzinie, w imieniu swoim i wszystkich członków naszego zespołu, Jego koleżanek i kolegów, składam niniejszym wyrazy współczucia i przesyłam słowa pociechy. Wszyscy musimy sobie poradzić z tą sytuacją, bo wszystkim będzie Go nam brakowało.