Mamy tunel pod Świną!

Nadchodzi ważny, a nawet – bez przesady – „wielki” dzień dla całego północno-zachodniego regionu naszego kraju.
Oddawany jest do użytku tunel pod rzeką Świną w Świnoujściu. Mówi się nawet: łączący Świnoujście z Polską. Spełnia się marzenie wielu pokoleń, bo przecież o takiej inwestycji myślano od dawna, ale zawsze na przeszkodzie stawał brak pieniędzy. Dopiero wejście Polski do Unii Europejskiej, które sfinalizował rząd SLD-PSL-UP, otworzyło niedostępne dotąd możliwości. Najpierw rozpoczęła się modernizacja drogi S3 i przekształcenia jej w nowoczesną trasę ekspresową od Szczecina na południe. Pierwsze pieniądze na realizację tej inwestycji Komisja Europejska przeznaczyła w 2007 (trzy lata po przystąpieniu Polski do Unii), w ramach ówczesnej perspektywy finansowej. Budowa trasy zaczęła się od odcinka Szczecin-Gorzów Wielkopolski.
Gdy sięgam pamięcią wstecz szukając początków budowy tunelu pod Świną, to natrafiam na październik 2012 roku, kiedy wniosłem pod obrady Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego poprawkę do projektu raportu, w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady, ustanawiającego instrument „Łącząc Europę”. Brzmi to nieco biurokratycznie, ale za tą suchą treścią kryje się inwestycja drogowa o kapitalnym dla nas znaczeniu. Chodziło właśnie o dodanie do końcowego dokumentu poprawki, żeby do Europejskiej Sieci Transportowej (TEN-T) włączyć korytarz Bałtyk-Adriatyk wzdłuż zachodniej granicy Polski: Szczecin/Świnoujście-Poznań-Wrocław-Ostrawa i dalej w stronę Adriatyku. W ten sposób wśród planów realizacyjnych musiał znaleźć się północny odcinek S3 Szczecin-Świnoujście, niezbędnym zaś elementem końcowego fragmentu S3 był tunel pod Świną!
Łatwo nie było. Spowodowałem nawet specjalne posiedzenie Komisji Transportu i Turystyki PE, którzy wizytowali całą przyszłą trasę S3 i na własne oczy przekonali się o znaczeniu korytarza Bałtyk-Adriatyk dla systemu transportowego Europy. W wyniku takich spotkań, wizji lokalnych i dyskusji udało się przeforsować wydłużenie transeuropejskiego korytarza do Świnoujścia, a dzięki temu i dalej – do Skandynawii. Bez Unii Europejskiej byłoby to niemożliwe, a na pewno nie w takim czasie. Z ogólnej kwoty, którą pochłonęła budowa – ok. 212 mln euro, 180 mln euro wyłożyła Unia, resztę miasto Świnoujście. Tunel pod Świną ma 3 km długości, jezdnię dwukierunkową o szerokości 10,5 m, po której można się poruszać z prędkością do 60 km/godz. pojazdami o dopuszczalnym nacisku osi 11,5 tony, co znaczy, że tunel otwarty jest także dla transportu towarowego do portu i z portu Świnoujście.
Cieszę się, że lata starań, a także współpracy z Prezydentem Świnoujścia oraz z posłami z regionu nadodrzańskiego, przyniosły takie rezultaty. Jestem bardzo zadowolony, że mam w tym wielkim drogowym przedsięwzięciu swój udział. Skutecznie zabiegałem o tę inwestycję i robiłem wszystko co w mojej kompetencji, żeby w końcu została ona zrealizowana. Jako poseł do Parlamentu Europejskiego z Pomorza Zachodniego i Ziemi Lubuskiej dotrzymałem danego słowa.
Niezależnie do S3 i tunelu, wprowadziłem do sieci TEN-T także drogę S6 oraz modernizację nadodrzańskiej linii kolejowej, dzięki czemu mamy możliwość finansowania tych inwestycji ze środków z UE.
P.S. Na zdjęciu moja poprawka do instrumentu „Łącząc Europę” z 4 października 2012 roku, którą podpisali również ówcześni europosłowie: Piotr Borys, Jacek Protasiewicz i Sławomir Nitras. To dzięki tej poprawce, umożliwione zostało sfinansowanie budowy tunelu ze środków z Unii Europejskiej z instrumentu finansowego Łącząc Europę, aż w 85% wartości projektu.
Składam gratulacje inwestorowi, projektantom i wykonawcom.